PER ASPERA AD ASTRA – ‘ PRZEZ TRUDY DO GWIAZD’

PER ASPERA AD ASTRA – ‘ PRZEZ TRUDY DO GWIAZD’
w poszukiwaniu wzorców
***
INNOWACYJNI KREATYWNI 
W POSZUKIWANIU WZORCÓW
I
AUTORYTETÓW

Szu­kam na­uczy­cie­la i mi­strza Niech przy­wró­ci mi wzrok słuch i mowę Niech jesz­cze raz na­zwie rze­czy i po­ję­cia Niech od­dzie­li świa­tło od ciem­no­ści.
Tadeusz Różewicz Ocalony

Współcześnie na świecie możemy spotkać wiele osób, którym marzy się prestiż, sława, bycie autorytetem a nawet pieniądze, które wprawdzie szczęścia nie dają lecz pozwalają spokojne życie, realizację własnego rozwoju a nawet spełnianie marzeń. Bywa, że ludzie XXI wieku „zapatrzeni” są w powszechnie znane osoby, którym udało się odnieść tzw. „sukces” – w  idoli, różnych celebrytów, którym życie przyniosło sławę, popularność, rozpoznawalność. Lecz prawdziwie wartymi zwrócenia uwagi są ci, którzy mówią, że sukces zawdzięczają odkryciu swojego talentu, który stanowi 1% i praca nad „obróbką” talentu, mająca 99% udział w sukcesie w tym, że – los uśmiechnął się do nich.

Popularny „konsument” - odbiorca kultury, często tłumaczy sobie cudze sukcesy jedynie przypadkowym, szczęśliwym zbiegiem okoliczności, nie dostrzegając lub co gorsza nie chcąc dostrzec trudu, wysiłku, zmagań z przeciwnościami na drodze zanim upragniony cel zamajaczy choćby na horyzoncie. Takim stawianiem sprawy – kompensują poczucie braku własnego celu w życiu, determinacji i wytrwałości w dążeniu do realizacji marzeń poprzez ciężką pracę. chcą tylko odegnać smutną prawdę o sobie – odegnać od siebie konieczność świadomości realnej rzeczywistości jaką jest nie brak odniesionego sukcesu, ale brak chęci do podjęcia wysiłku, zaangażowania się we własne życie.

Na szczęście istnieją również tacy, którzy są w stanie przyznać, że ci „wielcy” swoją wielkość i uznanie – często dopiero pośmiertne – okupili wieloletnią mrówczą pracą, nauką – często w bardzo trudnych, wymagających wyrzeczeń warunkach za cenę odłożenia  na bok przyjemności. Do takiego stopnia wyrzeczeń i poziomu rezygnacji z dobra spokojnego życia zwykłych zjadaczy chleba jest w stanie dojść tylko niewielka grupa, mająca wizję i świadomość misji determinację wcielenia jej w życie siłą woli i charakteru, świadomością daru nieprzeciętnego umysłu, mającego moc zmieniać rzeczywistość i przyszłość  bez względu na osobiste koszty, które przyjdzie ponieść dla dobra ludzkości, bo tylko pokora doprowadzi do celu, o który warto zabiegać, dla którego warto się trudzić – by sięgać gwiazd. I właśnie o tym będzie ten artykuł… „Per aspera ad astra” (łac.) czyli „Przez trudy do gwiazd”. Będę chciał omówić kilka przykładów osób, które zaczynały właściwie od niczego, a dzięki pracy skończyły jako triumfatorzy.  Skupię się na tych, którzy zasłynęli i rozsławili Polskę i Polaków w świecie.

Moim absolutnym numerem jeden jest KAROL WOJTYŁA, którego stulecie urodzin obchodzimy w tym roku – wyniesiony na ołtarze św. Jan Paweł II Wielki . Wychowywał się w czasach trudnych, wojennych, w których było wiele ograniczeń i zakazów. Polakom nie można było otwarcie wyrażać siebie, gdyż było to karane śmiercią, jednakże on dzięki swojej wierze przebrnął przez to wszystko, co stanowiło po ludzku trud, pomagał ludziom, nawracał ich oraz podtrzymywał na duchu. Dawał i umiał przyjmować dobro. Dzięki łasce Ducha świętego i współpracy z Nim w czynieniu dobra, w zwyciężaniu zła dobrem, wytrwałości w wierze został powołany na stolicę piotrową.

Tym razem jednak zamierzam przywołać nie współczesne przykłady a wydobyć z mgły zapomnienia ludzi średniowiecza i renesansu. Wówczas droga do sukcesu była znacznie trudniejsza, ponieważ nie było tylu ułatwień w postaci Internetu, mediów czy innych źródeł przekazujących informacje. Każdy zdany był sam na siebie i musiał więcej pracować żeby osiągnąć ten poziom jakim jest bycie autorytetem i posiadanie dużej ilości wiedzy i umiejętności.

Pierwszym przykładem osoby wybitnej, którą przedstawię jest MIKOŁAJ KOPERNIK. Urodził się w 1473 roku w Toruniu. Już jego dzieciństwo było trudne, ponieważ w wieku 10 lat niestety stracił ojca. Na pewno nie miał łatwo pogodzić się z takim losem i bardzo się tym załamał szczególnie, że był jeszcze dzieckiem jednak musiał przezwyciężyć swoją rozpacz. W szkole radził sobie bardzo dobrze, a studiował w Polsce i we Włoszech nie na jednym, a na wielu trudnych kierunkach (prawo, medycyna, astronomia, matematyka) co przyniosło mu potem wiele sukcesów w tych dziedzinach. W swoim życiu był matematykiem, lekarzem, prawnikiem, ekonomistą, posłem i oczywiście astronomem. Na dodatek przyjął niższe święcenia i został kanonikiem warmińskim. W dzisiejszych czasach wydaje się to nieprawdopodobne. Można, więc łatwo stwierdzić, że największą wartością dla Kopernika była wiara i kształcenie się. Jego największym dokonaniem, które teraz jest podstawą astronomii było potwierdzenie teorii heliocentrycznej w dziele „O obrotach sfer niebieskich”. Smutnym faktem jest niestety to, że na początku mało kto doceniał jego długie badania i do sprawy całej udowodnionej teorii większość podchodziła sceptycznie. Jeszcze jednym co prawda mniej ważnym ale szybciej docenionym odkryciem jest opracowanie traktatu o monetach opierającego się na regule „pieniądz gorszy wypiera lepszy” Te niesamowicie imponujące odkrycia i ilość zawodów w jakich był wykształcony robią z niego człowieka sukcesu, który w tamtych latach jak i teraz jest bardzo popularny i uchodzi za wzór do naśladowania. Swoją popularność może w dużej mierze zawdzięczać wujowi Łukaszowi Watzenrodemu, dzięki staraniom, którego dostał się na dobre uniwersytety. A więc przykład jaki ilustruje Mikołaj Kopernik jest potwierdzeniem, że pomimo większości życia bez wspierającego ojca u boku  i poświęceniu czasu na naukę i cierpliwe monotonne badania można osiągnąć dużo.

Kolejną wielką gwiazdą na arenie międzynarodowej był urodzony około 1530 roku w Sycynie JAN KOCHANOWSKI. Najmłodsze lata mógł wspominać zdecydowanie lepiej niż osoba, o której pisałem wcześniej, gdyż miał pełną rodzinę, można posunąć się o powiedzenie, że nawet za pełną. Mieszkanie musiał dzielić z sześcioma braćmi i pięcioma siostrami. Z powodu tak licznej rodziny na początku uczył się w domu, dopiero w wieku 14 lat podjął studia. Studiował zarówno w Polsce jak i we Włoszech. W wieku 17 lat spotkało go nieszczęście, mianowicie śmierć jego ojca. Kiedy pozbierał się po tym zdarzeniu wyjechał za granicę. Całe jego życia opierało się na wielu wyjazdach podczas, których spotykał dużo ważnych osobistości, którym między innymi zawdzięcza zdobytą wiedzę. Po powrocie do Polski dużo czasu spędzał na dworach królewskich. W tym okresie rozpoczęła się jego przygoda z literaturą. Z miesiąca na miesiąc tworzył coraz lepsze utwory aż w końcu doszedł do poziomu ogólnoświatowego. Jego dzieła miały charakter różnorodny. Pisał fraszki, pieśni i treny, a także kilka tragedii. Taka różnorodność dodatkowo dała mu wielu zwolenników, którzy wybierali gatunki dobre dla siebie. W dużej mierze kierował się wiarą (otrzymał nawet swoją parafię), a podczas pisania stawiał na uczucia jakie mu towarzyszyły. W 1574 roku postanowił odpocząć od tytułów kościelnych i zamieszkał ze swoją żoną w Czarnolesie. To tam przeżywał najlepsze lata swej twórczości ale także spotkały go najgorsze zdarzenia z jego życia. Najpierw umarł jego starszy brat Kasper, a potem dwie córeczki Orszula i Hanna. Po tych zdarzeniach poeta bardzo się załamał. Jednocześnie śmierć córek dodała mu motywacji i kolejnych myśli, które przelewał na papier. Jan Kochanowski mimo różnych tragedii w swoim życiu został najsłynniejszym poetą polskiego renesansu na skalę światową. W swoich kompozycjach poruszał bardzo ważne kwestie, które naradzały się w dobie renesansu takie jak prawo do samodzielności intelektualnej czy wolność rozumu ludzkiego. Wiele jego dzieł zostało docenionych dopiero po jego śmierci. Tak więc jak widać człowiek nie zawszę może doczekać się swojego triumfu za życia ale zostaje zapamiętany na wieki przez ludzi i stawiany jako wzór jednych z wielkich postaci.

Teraz chciałbym przenieść się bliżej nas mianowicie do Grójca. To na ziemia grójecka wydała kolejnego człowieka w pełni nadający się do tego zestawienia, a więc X. Piotra Skargę. Świat przywitał go w 1536 roku. Od początku życia był wychowywany w katolickiej rodzinie o silnej wierze i przywiązaniu do Kościoła. Co prawda była ona wielodzietna, lecz dość zamożna. Jego dzieciństwo z biegiem lat przybierało coraz to ciemniejsze barwy, ponieważ w wieku ośmiu lat osierociła go jego matka, a cztery lata później ojciec. Po ukończeniu szkoły parafialnej w Grójcu rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej na kierunku filozoficznym, które musiał zakończyć po trzech latach z powodu braku pieniędzy. Pomimo, że wiara chrześcijańska była dla niego zawsze na pierwszym miejscu to początkowo nie myślał o związaniu z nią przyszłości zostając nauczycielem w szkole parafialnej. Punktem kulminacyjnym w jego życiu stało się poznanie pewnego biskupa Jakuba Uchańskiego pod wpływem, którego zdecydował się zostać duchownym. Jak się później okazało była to bardzo dobra decyzja. Po otrzymaniu święceń kapłańskich, szybko stał się znaczną postacią w polskiej historii. Zasłynął jako polski jezuita, rektor Kolegium jezuitów w Wilnie i pierwszy rektor Uniwersytetu Wileńskiego, Sługa Boży, proboszcz, duszpasterz i kaznodzieja. W czasie jego życia katolicyzm tracił coraz więcej wpływów w naszym państwie, gdyż przybywało zwolenników reformacji. Skarga znany jako doskonały mówca o zdecydowanym, przekonującym głosie swoimi kazaniami i pismami wielokrotnie skutecznie nawracał niewiernych co przyczyniało się do utrzymywania przewagi wiary chrześcijańskiej w polskim narodzie. Wiele dobrego zrobił także na rzecz ubogich. Przeznaczał na nich dużą sumę pieniężną, zaopatrując ich w potrzebne do przeżycia rzeczy, stawiając specjalne lombardy i zakładając kilka instytucji charytatywnych czym też w dużej mierze zyskał przychylność społeczeństwa. Jakby jeszcze było mało Piotr Skarga jest autorem dwóch cenionych swego czasu dzieł. Mianowicie „Kazań sejmowych”, które nie zyskały sławy za jego życia i „Żywotów Świętych” jednej z najpopularniejszych utworów dla jeszcze częściowo zanalfabetyzowanej ludności. Kaznodzieja ten był następnym przykładem świetnego człowieka renesansu niezapomnianego do dziś. Pomimo straty rodziców za młodu i dużej liczbie przeciwników katolicyzmu już w pełni jego życia znakomicie poradził sobie z tymi przeciwnościami. Zyskał zaufanie i sławę, a wielu współczesnych  zanosi za jego pośrednictwem modlitwę w trudnych sytuacjach życiowych.

Ostatnim, z których jeszcze wielu mógłbym wymieniać jest JAN ZAMOYSKI. Jest to człowiek pochodzący ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej, który dzięki wpływowi swojego ojca, kładącego nacisk na wychowanie i kształcenie, mógł odnieść sukces. Jednocześnie sam był osobą inteligentną, nieustępliwą i wiedzącą co chce w życiu robić. Już jako trzynastolatek był paziem na dworze królewskim w Paryżu pobierając nauki na Sorbonie. Studiował prawo na uniwersytecie w Padwie (jego wyniki było naprawdę dobre) gdzie został wybrany rektorem tego uniwersytetu. Po powrocie do kraju rozpoczął erę swojej świetności z biegiem lat zdobywając znaczące w kraju pozycje. Jedną z nich jest fakt, iż był sekretarzem królewskim samego Zygmunta Augusta, a za dobre sprawowanie dostawał w nagrodę kolejne majątki ziemskie. Zasłynął także jako pomysłodawca wprowadzonej w przyszłości koncepcji wolnej elekcji dzięki czemu stał się aktywnym polskim politykiem. Moment jego największej kariery przyszedł wraz z objęciem tronu przez Stefana Batorego, któremu Jan Zamoyski pomagał w realizacji planów. Od nazwiska  Zamoyski pochodzi nazwa „Zamość” pewnego miasta położonego we wschodniej Polsce. To właśnie on w 1580 roku podpisał akt stając się założycielem nowej miejscowości, którą bardzo rozwinął między innymi poprzez wzniesienie Akademii Zamojskiej. Miasto to jest znane po dziś dzień. Przez całe swoje życie Jan zebrał nieprawdopodobnie wielkie dochody w postaci zarobionych pieniędzy i podarowanych mu ziem. Teraz można śmiało stwierdzić, że ciężka praca bardzo często przynosi efekty i godziwe wynagrodzenie za poświęcony czas.

Tak, więc jak widać na przykładzie wyżej wymienionych osób, aby odnieść sukces trzeba bardzo długo nad nim pracować. Nie przejmować się krytyką ze strony innych ludzi, trzeba być gotowym na porażki, gdyż zawsze będą tacy, którzy chcą z zazdrości uprzykrzyć życie jednostkom wybitnym – ale złoto w ogniu się próbuje. Aby rozwijać się i  realizować trzeba szukać Nauczyciela i Mistrza, by wskazał kierunek, mądrze towarzyszył w trudzie rozwoju w twórczym wysiłku – by pomógł uwierzyć we własne siły. Naprawdę wielcy tego świata – to ludzie z „prowincji”, którzy mieli szczęście, by we właściwym czasie i miejscu spotkać właściwych ludzi. Właśnie te „spotkania” po latach owocują osiągnięciem celu – sukcesem – tym większym im bardziej człowiek potrafi być wdzięczny.

Warto też pamiętać, że miarą wielkości człowieka jest to jak szybko i w jakim stylu podnosi się z upadków, ponieważ bez wątpienia każdy człowiek skazany jest na upadki i  bez umiejętności radzenia sobie z trudnymi doświadczeniami nie uda się wiele osiągnąć. Przeciwności podczas tworzenia swojej historii są jej częścią. Pokonanie ich jest równe wielkości naszego triumfu, którym będziemy mogli zyskać szacunek, podziw i uznanie, pozwalające nam – może kiedyś – stanie się autorytetem dla innych ludzi.

KACPER ADAMSKI Uczeń klasy 1 pi pod kierunkiem Nauczyciela języka polskiego i wiedzy o kulturze – Lidii Wojnowskiej Członka Zespołu d/s Uczniów zdolnych – sekcja KREATYWNYCH TWÓRCÓW w ramach PEDAGOGICZNEJ INNOWACJI PROGRAMOWO – METODYCZNEJ > KREATYWNI TWÓRCY <

 

           

 

Najlepsze Technika w Polsce

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" potwierdza, że Technikum w ZS im. AK Obwodu "Głuszec” - Grójec w Grójcu jest wśród najlepszych techników w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Liceów i Techników PERSPEKTYWY 2021 i przysługuje mu tytuł "SREBRNEJ Szkoły 2021"

Jesteś NASZYM Absolwentem? - Weź udział w ANKIECIE

Wykonanie: © Krzysztof Karwan. 2017-2022 Zespół Szkół im. Armii Krajowej Obwodu "Głuszec" - Grójec.