Chociaż coś słyszeliśmy, że pięknie mieliście w tej Polsce. W social mediach pewnie jeszcze krążą zdjęcia z pierwszych grillów i debaty, czy to już czas na plażowanie.
My za to w tym czasie zamieniliśmy polskie kiełbaski na włoskie słońce i kulturowe eskapady!
W przeciwieństwie do długiego weekendu, nasze praktyki jeszcze się nie kończą.
A niżej mały update o tym, jak spędziliśmy te pierwsze majowe dni:







W ramach programu kulturowego, odwiedziliśmy Cividale del Friuli, czyli dawne Forum Iulii. Nazwa brzmi znajomo? Słusznie, bo to właśnie od niej wzięło nazwę całe Friuli! Miasto ufundował sam Juliusz Cezar, więc zanim w VI wieku przejęli je Longobardowie, tętniło tu już rzymskie życie.
Później obraliśmy azymut na Wenecję. Żeby nie marnować czasu w korkach, po prostu wskoczyliśmy na statek i dopłynęliśmy do miasta od strony wody. Labirynt kanałów i mostów zaliczony, a nogi do teraz pamiętają każdy kilometr.






Żeby nie wyjść z zawodowej wprawy, w przerwie od zwiedzania wróciliśmy jeszcze przed ekrany. Wjechały warsztaty z WordPressa, na których uczyliśmy się, jak sprawnie stawiać i konfigurować strony. W końcu każdy uczestnik naszego stażu Erasmus+ musi ogarniać sieć tak samo dobrze, jak włoskie mapy.
Zostajemy w trybie "Italia" i działamy dalej. Zaglądajcie do nas, bo nowy tydzień przyniesie wiele dobrego!






